Kategoria: Humor (222)
Kategoria: Humor (222)
Dodał: wiki1929 [1]
PORADA
Jak spławić frajera?
On - Dasz mi numer telefonu?
Ona - Jasne 997.
On: Dla Ciebie poszedłbym na koniec świata!
Ona: A zostałbyś tam?
On: Gdybym zobaczył Cię nagą, pewnie umarłbym ze szczęścia.
Ona: Gdybym zobaczyła Cię nago - Umarłabym ze śmiechu.
On: Nie sądzisz, że to przeznaczenie zetknęło nas ze sobą?
Ona: Nie, to był zwykły pech!
On: Co byś powiedziała, gdybym poprosił Cię o rękę?
Ona: Nic. Nie umiem równocześnie mówić i śmiać się.
On: Czy my się przypadkiem nie znamy?
Ona: Owszem, chyba widziałam Cię w ZOO.
On: Oddałbym Ci wszystko, co zechcesz.
Ona: Dobrze, zacznij od konta w banku.
On: Nie spotkałem Cię tu wcześniej.
Ona: Wiem i więcej nie spotkasz.
On: Gdzie byłaś przez całe moje życie?
Ona: Chowałam się przed Tobą.
Jak spławić frajera?
On - Dasz mi numer telefonu?
Ona - Jasne 997.
On: Dla Ciebie poszedłbym na koniec świata!
Ona: A zostałbyś tam?
On: Gdybym zobaczył Cię nagą, pewnie umarłbym ze szczęścia.
Ona: Gdybym zobaczyła Cię nago - Umarłabym ze śmiechu.
On: Nie sądzisz, że to przeznaczenie zetknęło nas ze sobą?
Ona: Nie, to był zwykły pech!
On: Co byś powiedziała, gdybym poprosił Cię o rękę?
Ona: Nic. Nie umiem równocześnie mówić i śmiać się.
On: Czy my się przypadkiem nie znamy?
Ona: Owszem, chyba widziałam Cię w ZOO.
On: Oddałbym Ci wszystko, co zechcesz.
Ona: Dobrze, zacznij od konta w banku.
On: Nie spotkałem Cię tu wcześniej.
Ona: Wiem i więcej nie spotkasz.
On: Gdzie byłaś przez całe moje życie?
Ona: Chowałam się przed Tobą.
Dodał: Admin [18284]
Którą ręką podcierasz tyłek?
- Przeważnie prawą.
- A ja papierem toaletowym.
- Przeważnie prawą.
- A ja papierem toaletowym.
Dodał: Admin [18284]
Mały mol wybiera się na swój pierwszy, samodzielny lot po mieszkaniu. Mama mola przestrzega, aby na wszystko uważał, a szczególnie na ludzi, bo oni są tacy niedobrzy, zabijają mole itd. Po powrocie mola, mama pyta:
- No i jak synku, dałeś sobie radę? Czy ludzie nie chcieli Ci krzywdy zrobić?
- Ależ skąd! - odpowiada mol. Ludzie wcale nie są tacy źli, wszyscy nawet klaskali jak mnie widzieli.
- No i jak synku, dałeś sobie radę? Czy ludzie nie chcieli Ci krzywdy zrobić?
- Ależ skąd! - odpowiada mol. Ludzie wcale nie są tacy źli, wszyscy nawet klaskali jak mnie widzieli.
Dodał: Admin [18284]
- Poproszę kilo kitryn - mówi facet do
ekspedientki.
- Nie mówi się kitryn, tylko cytryn - mówi sprzedawczyni.
- Ok, to jeszcze poproszę 3 ciwi.
- Nie mówi się ciwi, tylko kiwi - strofuje go pani.
Wreszcie zdezorientowany klient mówi:
- O curwa, co za kirk.
ekspedientki.
- Nie mówi się kitryn, tylko cytryn - mówi sprzedawczyni.
- Ok, to jeszcze poproszę 3 ciwi.
- Nie mówi się ciwi, tylko kiwi - strofuje go pani.
Wreszcie zdezorientowany klient mówi:
- O curwa, co za kirk.
Dodał: Admin [18284]
W parku siedzi dwóch staruszków i nagle obok nich przechodzą piękne kobiety.
- Podrywamy dupy? - pyta jeden drugiego.
- Nie, jeszcze posiedzimy.
- Podrywamy dupy? - pyta jeden drugiego.
- Nie, jeszcze posiedzimy.
Dodał: Admin [18284]
Wujek koniecznie chciał się popisać przed swoim bratankiem i siostrzenicą, jaki to sprytny jeszcze jest. Usiadł więc na poręcz schodów i z drugiego piętra zjechał na sam doł. Nie zauważył jednak wcześniej, że z poręczy wystawał gwóźdź. Po wykonaniu swego wybryku, mówi do dzieci:
- No kochani, od teraz mówcie do mnie "ciociu".
- No kochani, od teraz mówcie do mnie "ciociu".
Dodał: Admin [18284]
Wsiada babcia o lasce do autobusu. Widząc, że nie ma żadnych wolnych miejsc siedzących staje koło siedzącego młodzienca. Widząc, że on nic nie reaguje, zaczyna stukać laską w podłogę.
- Babciu, a może byś założyła taką gumkę na tą laskę, to jakbyś stukała, to nie robiłabyś tyle hałasu - doradza młodzieniec.
- Oj, chłopcze - mówi babcia. Gdyby Twój ojciec założył taką gumkę kiedyś, to ja bym dzisiaj miejsce siedzące miała - odpowiada babcia.
- Babciu, a może byś założyła taką gumkę na tą laskę, to jakbyś stukała, to nie robiłabyś tyle hałasu - doradza młodzieniec.
- Oj, chłopcze - mówi babcia. Gdyby Twój ojciec założył taką gumkę kiedyś, to ja bym dzisiaj miejsce siedzące miała - odpowiada babcia.
Dodał: Admin [18284]
Spotyka się jakaty z garbatym.
- Ggg gg gggdzie iiidziesz? - pyta jąkaty garbatego.
- Idę do fotografa, zrobić zdjęcie do dowodu - odpowiada garbaty.
- Tttt tttylllkko nnn nnie rrrob pp prrroffilllleeem bo bo bo się się dd ddowwod nie nie zamknie.
- Ggg gg gggdzie iiidziesz? - pyta jąkaty garbatego.
- Idę do fotografa, zrobić zdjęcie do dowodu - odpowiada garbaty.
- Tttt tttylllkko nnn nnie rrrob pp prrroffilllleeem bo bo bo się się dd ddowwod nie nie zamknie.
Dodał: Admin [18284]
Przychodzi jąkaty do sklepu i mówi:
- Poproszę sie sie sie sieski.
- Słucham? Co podać?
- Sie sie sieski.
- Proszę powtórzyć, co podać - mówi sprzedawca.
- Sie sie sieski - mówi jąkaty.
Widząc, że nie będzie w stanie pomóc jąkatemu, wpadł na pomysł, ze mają jąkatego magazyniera, to pewnie się zrozumieją. Magazynier przyszedł, szybko obsłużył jąkatego i wrócił do swoich zajęć. Sprzedawcy jednak nie dawało spokoju, co chciał ten jąkaty, więc z czystej ciekawości pyta magazyniera:
- Ty! a co chciał ten jąkaty?
- Sie sie sieski - odpowiada magazynier.
- Poproszę sie sie sie sieski.
- Słucham? Co podać?
- Sie sie sieski.
- Proszę powtórzyć, co podać - mówi sprzedawca.
- Sie sie sieski - mówi jąkaty.
Widząc, że nie będzie w stanie pomóc jąkatemu, wpadł na pomysł, ze mają jąkatego magazyniera, to pewnie się zrozumieją. Magazynier przyszedł, szybko obsłużył jąkatego i wrócił do swoich zajęć. Sprzedawcy jednak nie dawało spokoju, co chciał ten jąkaty, więc z czystej ciekawości pyta magazyniera:
- Ty! a co chciał ten jąkaty?
- Sie sie sieski - odpowiada magazynier.
Dodał: Admin [18284]
Pedał po śmierci trafia do piekła. Po jakimś czasie składa diabłu wizytację święty Piotr.
- Co tu tak zimno u Was? - pyta święty Piotr.
- A spróbuj się po drwa nachylić - odpowiada diabeł.
- Co tu tak zimno u Was? - pyta święty Piotr.
- A spróbuj się po drwa nachylić - odpowiada diabeł.
Dodał: Admin [18284]
Starsze kobiety stoją przed blokiem i narzekają na dzisiejszą młodzież:
- Jaka ta młodzież jest niedobra, palą papierosy - mówi jedna.
- Wódkę piją - woła druga.
- Co tam papierosy palą i wodkę piją - odpowiada trzecia - szkło jedzą!
- Jak to szkło jedzą? - pytają kobiety.
- Tak, sama słyszałam, jak wczoraj byłam w piwnicy, że dziewczyna mówiła do chłopaka:
- "Wykręć żarówkę, to wezmę do buzi".
- Jaka ta młodzież jest niedobra, palą papierosy - mówi jedna.
- Wódkę piją - woła druga.
- Co tam papierosy palą i wodkę piją - odpowiada trzecia - szkło jedzą!
- Jak to szkło jedzą? - pytają kobiety.
- Tak, sama słyszałam, jak wczoraj byłam w piwnicy, że dziewczyna mówiła do chłopaka:
- "Wykręć żarówkę, to wezmę do buzi".
Dodał: Admin [18284]
Syn mówi do ojca, doświadczonego żołnierza:
- Tato, pod choinkę chciałbym taką faaajną kolejkę i samochód i...
Ojciec wtrącił:
- Kiedy ja byłem w twoim wieku, cieszyłem się jak pod choinkę dostałem trochę węgla, chodź i tak nie starczyło go na całą zimę.
- Tato, pod choinkę chciałbym taką faaajną kolejkę i samochód i...
Ojciec wtrącił:
- Kiedy ja byłem w twoim wieku, cieszyłem się jak pod choinkę dostałem trochę węgla, chodź i tak nie starczyło go na całą zimę.
Dodał: Admin [18284]
Na zebraniu Zbowidowców zebrało dziadków na wspomnienia i jeden mówi:
- Ja to mam taką sklerozę, że nie pamiętam, czy walczyłem w I korpusie na II wojnie światowej, czy w II korpusie na I wojnie światowej.
Drugi na to, że on to ma jeszcze gorzej, bo nie pamięta, czy na wojnie dostał kulą między łopatki, czy łopatą między kule.
A babcia mówi:
- Ja to mam taką sklerozę, że nie pamiętam, czy wystrychnęłam Niemców na dudka, czy mnie Niemcy na strychu wydudkali.
- Ja to mam taką sklerozę, że nie pamiętam, czy walczyłem w I korpusie na II wojnie światowej, czy w II korpusie na I wojnie światowej.
Drugi na to, że on to ma jeszcze gorzej, bo nie pamięta, czy na wojnie dostał kulą między łopatki, czy łopatą między kule.
A babcia mówi:
- Ja to mam taką sklerozę, że nie pamiętam, czy wystrychnęłam Niemców na dudka, czy mnie Niemcy na strychu wydudkali.
Dodał: Admin [18284]
Spotyka się dwóch starych dziadków. Jeden mówi:
- Ja to mam taką sklerozę, że jak idę z moją starą na lody, to zawsze zapominam, czy ja mam tego loda ugryźć czy polizać.
A drugi na to:
- A ja to mam taką sklerozę, że jak idę z moją starą na lody, to tak się jej przyglądam i sobie myślę - skąd ja ją znam.
- Ja to mam taką sklerozę, że jak idę z moją starą na lody, to zawsze zapominam, czy ja mam tego loda ugryźć czy polizać.
A drugi na to:
- A ja to mam taką sklerozę, że jak idę z moją starą na lody, to tak się jej przyglądam i sobie myślę - skąd ja ją znam.
Dodał: Admin [18284]
WIESZ, że żyjesz w 2007 roku, kiedy:
1 - niechcący wprowadzasz hasło do mikrofalówki.
2 - od lat nie układałeś pasjansa prawdziwymi kartami.
3 - masz 15 numerów telefonów do swojej czteroosobowej rodziny.
4 - wysyłasz e-maile do osoby przy sąsiednim biurku.
5 - nie utrzymujesz kontaktu ze znajomymi, którzy nie mają e-maila.
6 - po długim dniu pracy odbierasz telefon wypowiadając nazwę firmy.
7 - kiedy dzwonisz do domu, wciskasz najpierw 0.
8 - od czterech lat siedzisz przy tym samym biurku, a pracujesz już dla trzeciej z kolei firmy.
10 - dowiadujesz się z wiadomości, że zostałeś zwolniony z pracy.
11 - Twój szef nie umiałby wykonywać Twojej pracy.
12 - zatrzymujesz samochód pod blokiem i dzwonisz z komórki do domu, żeby ktoś zszedł i Ci pomógł wypakować zakupy.
13 - każda reklama ma na dole adres www.
14 - wychodząc bez telefonu komórkowego, którego przecież nie używałeś przez przynajmniej 20 lat, wpadasz w panikę.
15 - wstajesz rano i włączasz internet, zanim wypijesz kawę.
16 - przechylasz głowę na bok, żeby się uśmiechnąć.
17 - czytasz to i śmiejesz się.
18 - nawet gorzej, wiesz już dokładnie, że ten tekst zaraz skopiujesz i komuś go prześlesz.
19 - jesteś zbyt zajęty, żeby zauważyć, że nie było punktu 9.
20 - właśnie zerknąłeś, żeby sprawdzić, czy napewno nie było punktu 9.
A teraz śmiejesz się sam z siebie!
1 - niechcący wprowadzasz hasło do mikrofalówki.
2 - od lat nie układałeś pasjansa prawdziwymi kartami.
3 - masz 15 numerów telefonów do swojej czteroosobowej rodziny.
4 - wysyłasz e-maile do osoby przy sąsiednim biurku.
5 - nie utrzymujesz kontaktu ze znajomymi, którzy nie mają e-maila.
6 - po długim dniu pracy odbierasz telefon wypowiadając nazwę firmy.
7 - kiedy dzwonisz do domu, wciskasz najpierw 0.
8 - od czterech lat siedzisz przy tym samym biurku, a pracujesz już dla trzeciej z kolei firmy.
10 - dowiadujesz się z wiadomości, że zostałeś zwolniony z pracy.
11 - Twój szef nie umiałby wykonywać Twojej pracy.
12 - zatrzymujesz samochód pod blokiem i dzwonisz z komórki do domu, żeby ktoś zszedł i Ci pomógł wypakować zakupy.
13 - każda reklama ma na dole adres www.
14 - wychodząc bez telefonu komórkowego, którego przecież nie używałeś przez przynajmniej 20 lat, wpadasz w panikę.
15 - wstajesz rano i włączasz internet, zanim wypijesz kawę.
16 - przechylasz głowę na bok, żeby się uśmiechnąć.
17 - czytasz to i śmiejesz się.
18 - nawet gorzej, wiesz już dokładnie, że ten tekst zaraz skopiujesz i komuś go prześlesz.
19 - jesteś zbyt zajęty, żeby zauważyć, że nie było punktu 9.
20 - właśnie zerknąłeś, żeby sprawdzić, czy napewno nie było punktu 9.
A teraz śmiejesz się sam z siebie!
Dodał: Admin [18284]
List Murzyna
Drogi biały kolego:
Powinieneś zrozumieć kilka rzeczy:
Kiedy się rodzę - jestem czarny.
Kiedy dorosnę - jestem czarny.
Kiedy praży mnie słońce - jestem czarny.
Kiedy jest mi zimno - jestem czarny.
Kiedy jestem przerażony - jestem czarny.
Kiedy jestem chory - jestem czarny.
Kiedy umieram - jestem czarny.
Ty, biały kolego:
Kiedy się rodzisz - jesteś różowy.
Kiedy dorośniesz - jesteś biały.
Kiedy praży Cię słońce - jesteś czerwony.
Kiedy jest Ci zimno - jesteś fioletowy.
Kiedy jesteś przerażony - jesteś zielony.
Kiedy jesteś chory - jesteś żółty.
Kiedy umierasz - jesteś szary.
I Ty, masz czelność nazywać mnie kolorowym?
Drogi biały kolego:
Powinieneś zrozumieć kilka rzeczy:
Kiedy się rodzę - jestem czarny.
Kiedy dorosnę - jestem czarny.
Kiedy praży mnie słońce - jestem czarny.
Kiedy jest mi zimno - jestem czarny.
Kiedy jestem przerażony - jestem czarny.
Kiedy jestem chory - jestem czarny.
Kiedy umieram - jestem czarny.
Ty, biały kolego:
Kiedy się rodzisz - jesteś różowy.
Kiedy dorośniesz - jesteś biały.
Kiedy praży Cię słońce - jesteś czerwony.
Kiedy jest Ci zimno - jesteś fioletowy.
Kiedy jesteś przerażony - jesteś zielony.
Kiedy jesteś chory - jesteś żółty.
Kiedy umierasz - jesteś szary.
I Ty, masz czelność nazywać mnie kolorowym?
Dodał: Admin [18284]
Sopot. Mandaryna właśnie zakończyła śpiewanie. Publika szaleje: - Jeszcze raz! Jeszcze raz! No dobra, zaśpiewała. Skończyła, a publika: - Jeszcze raz ! Jeszcze raz! No i tak trzeci, czwarty, piąty... dziewiąty raz. W końcu zrezygnowana, mówi do publiczności: - Kochani, ale ja już nie mam siły śpiewać! Ile jeszcze? A publiczność: - Śpiewaj, kurwa, aż się nauczysz!
Dodał: Admin [18284]
Bóg stworzył osła i rzekł do niego:
- Ty będziesz osłem. Będziesz od rana do wieczora pracował i ciężkie rzeczy na swoich plecach nosił. Będziesz jadł trawę i będziesz mało inteligentny. Będziesz żył 50 lat.
Na to odparł osioł:
- 50 lat takiego życia to za wiele. Daj mi proszę nie więcej jak 30 lat.
I tak było.
Następnie Bóg stworzył psa i powiedział do niego:
- Ty będziesz psem. Będziesz pilnował dobytku ludzi, których będziesz oddanym przyjacielem. Będziesz jadł to, co człowiekowi z jedzenia zostanie i żył będziesz 25 lat.
Pies na to:
- Boże, 25 lat takiego życia to za dużo. Daj mi nie więcej jak 10 lat.
I tak było.
Później stworzył Bóg małpę i rzekł do niej:
- Ty będziesz małpą. Masz skakać z drzewa na drzewo i zachowywać się jak idiota. Masz być wesoła i żyć 20 lat.
Małpa rzekła:
- Boże, 20 lat bycia pośmiewiskiem to za wiele. Proszę, daj mi nie więcej jak 10 lat.
I tak było.
W końcu Bóg stworzył człowieka i powiedział do niego:
- Ty będziesz człowiekiem, jedyną logicznie myślącą istotą, która będzie zamieszkiwać ziemię. Będziesz używał swojej inteligencji, ażeby podporządkować sobie inne stworzenia. Będziesz panował na ziemi i żył 20 lat.
Na to powiedział człowiek:
- Boże, bycie człowiekiem tylko 20 lat to za mało ! Proszę daj mi te 20 lat, które odrzucił osioł, 15 psa i 10 małpy.
I tak się stało. Człowiek 20 lat żyje jak człowiek, później 20 lat jak osioł, haruje od rana do wieczora. Potem ma dzieci i 15 lat żyje jak pies. Opiekuje się domem i je to co mu rodzina zostawi.
Ostatnie 10 lat spędza jak małpa, chodząc na czworaka robiąc głupie miny i zabawiając swoje wnuki.
- Ty będziesz osłem. Będziesz od rana do wieczora pracował i ciężkie rzeczy na swoich plecach nosił. Będziesz jadł trawę i będziesz mało inteligentny. Będziesz żył 50 lat.
Na to odparł osioł:
- 50 lat takiego życia to za wiele. Daj mi proszę nie więcej jak 30 lat.
I tak było.
Następnie Bóg stworzył psa i powiedział do niego:
- Ty będziesz psem. Będziesz pilnował dobytku ludzi, których będziesz oddanym przyjacielem. Będziesz jadł to, co człowiekowi z jedzenia zostanie i żył będziesz 25 lat.
Pies na to:
- Boże, 25 lat takiego życia to za dużo. Daj mi nie więcej jak 10 lat.
I tak było.
Później stworzył Bóg małpę i rzekł do niej:
- Ty będziesz małpą. Masz skakać z drzewa na drzewo i zachowywać się jak idiota. Masz być wesoła i żyć 20 lat.
Małpa rzekła:
- Boże, 20 lat bycia pośmiewiskiem to za wiele. Proszę, daj mi nie więcej jak 10 lat.
I tak było.
W końcu Bóg stworzył człowieka i powiedział do niego:
- Ty będziesz człowiekiem, jedyną logicznie myślącą istotą, która będzie zamieszkiwać ziemię. Będziesz używał swojej inteligencji, ażeby podporządkować sobie inne stworzenia. Będziesz panował na ziemi i żył 20 lat.
Na to powiedział człowiek:
- Boże, bycie człowiekiem tylko 20 lat to za mało ! Proszę daj mi te 20 lat, które odrzucił osioł, 15 psa i 10 małpy.
I tak się stało. Człowiek 20 lat żyje jak człowiek, później 20 lat jak osioł, haruje od rana do wieczora. Potem ma dzieci i 15 lat żyje jak pies. Opiekuje się domem i je to co mu rodzina zostawi.
Ostatnie 10 lat spędza jak małpa, chodząc na czworaka robiąc głupie miny i zabawiając swoje wnuki.

