Najnowsze w kategorii: Dowcipy (2785)
Najnowsze w kategorii: Dowcipy (2785)
Dodał: Admin [18284]
Idzie turysta i widzi bacę drapiącego się w plecy.
- Co, Baco, wsiura gryzie? - zagaduje turysta.
- Nie, w plecy - odpowiada baca.
- Co, Baco, wsiura gryzie? - zagaduje turysta.
- Nie, w plecy - odpowiada baca.
Dodał: Admin [18284]
Czy wiecie, jaki jest najmniejszy sklep na świecie?
- Cipka. Jest tak mało miejsca, że jak się wchodzi, to trzeba torby na zewnątrz zostawiać.
- Cipka. Jest tak mało miejsca, że jak się wchodzi, to trzeba torby na zewnątrz zostawiać.
Dodał: Admin [18284]
Kąpie się mama w wannie, nagle bez uprzedzenia wbiega Jaś do łazienki i zauważył czarną kitkę u mamy między nogami.
- Mamo, co to jest? - pyta.
- A, to taka szczotka do czyszczenia - odpowiada mama.
- Aha, a wiesz mamo, że tata ma też taką podobną, tylko, że na kiju. Sam widziałem, jak wczoraj ciocia Wandzia nią sobie zęby czyściła.
- Mamo, co to jest? - pyta.
- A, to taka szczotka do czyszczenia - odpowiada mama.
- Aha, a wiesz mamo, że tata ma też taką podobną, tylko, że na kiju. Sam widziałem, jak wczoraj ciocia Wandzia nią sobie zęby czyściła.
Dodał: Admin [18284]
Wraca Jaś do domu ze świadectwem. Spotyka sąsiadkę.
- Jak tam Jasiu, świadectwo z czerwonym paskiem? - pyta sąsiadka.
- Nie, czerwony pasek zaraz tata dorobi.
- Jak tam Jasiu, świadectwo z czerwonym paskiem? - pyta sąsiadka.
- Nie, czerwony pasek zaraz tata dorobi.
Dodał: Admin [18284]
Tegoroczne lato, zamierzam spędzić na krecie - zwierza się jedna pchła drugiej.
Dodał: Admin [18284]
Rozmawiają dwie sąsiadki o swoich córkach:
- Moja Zosia, to ciągle gdzieś lata. Stewardesa na nią mówią - mówi jedna.
- A moja też ciągle gdzieś lata, ale jakoś inaczej na nią mówią - odpowiada druga.
- Moja Zosia, to ciągle gdzieś lata. Stewardesa na nią mówią - mówi jedna.
- A moja też ciągle gdzieś lata, ale jakoś inaczej na nią mówią - odpowiada druga.
Dodał: Admin [18284]
Jedzie małżeństwo samochodem przez niesamowicie długi most. Most jest tak długi, że końca nie widać. Żonie bardzo się zachciało sikać.
- Siadaj na barierkę, ja Ciebie za nogi będę trzymał, a Ty będziesz lała w dół do wody - mówi mąż.
Żona się zgadza bez żadnego ale. Usiadła na barierkę, mąż trzyma za nogi, ale nic.
- No co, nie lejesz? - pyta mąż.
- Oj, stary patrz, tam w dole jakiś kajak płynie - mówi żona.
Mąż przechyla się przez barierkę, patrzy w dół i mówi:
- Oj, stara, durna Ty durna, toż to przecież się cipa Twoja w wodzie odbija.
- Siadaj na barierkę, ja Ciebie za nogi będę trzymał, a Ty będziesz lała w dół do wody - mówi mąż.
Żona się zgadza bez żadnego ale. Usiadła na barierkę, mąż trzyma za nogi, ale nic.
- No co, nie lejesz? - pyta mąż.
- Oj, stary patrz, tam w dole jakiś kajak płynie - mówi żona.
Mąż przechyla się przez barierkę, patrzy w dół i mówi:
- Oj, stara, durna Ty durna, toż to przecież się cipa Twoja w wodzie odbija.
Dodał: Admin [18284]
Przychodzi facet do sklepu i pyta się:
- Czy są majtki kosmiczne?
- A po co panu majtki kosmiczne? - pyta sprzedawczyni.
- Bo moja żona ma dupę nie z tej ziemi.
- Czy są majtki kosmiczne?
- A po co panu majtki kosmiczne? - pyta sprzedawczyni.
- Bo moja żona ma dupę nie z tej ziemi.
Dodał: Admin [18284]
Przychodzi małżeństwo do sklepu z bielizną i mąż się pyta ekspedientki:
- Czy są majtki na wacie?
- Nie, nie ma - odpowiada ekspedientka.
- To chodź Wacia, idziemy - mówi mąż.
- Czy są majtki na wacie?
- Nie, nie ma - odpowiada ekspedientka.
- To chodź Wacia, idziemy - mówi mąż.
Dodał: Admin [18284]
Młoda mężatka skarży się swojej matce, że jej mąż wcale wieczorem nie wykazuje nią zainteresowania, tylko ciągle czyta książki. Matka chcąc pomóc córce stwierdziła, że jako bardziej doświadczona w tych sprawach ubierze sexy bieliznę i zamiast córki położy się do łóżka obok zięcia i zobaczy, co się da zrobić. Jak wymyśliła tak też zrobiła. Nagle zięciu odrywa rękę od książki, wsuwa ją pod kołdrę i wędruje nią do majteczek teściowej. Ta więc jak poparzona wyskakuje spod kołdry i leci do córki z dobrą nowiną:
- Córciu, córciu, on wsadził już rękę pod kołdrę, to nie tak jak Ty myślisz.
Na to córka:
- Mamo, on zwilży palec, przewróci kartkę i dalej będzie czytał.
- Córciu, córciu, on wsadził już rękę pod kołdrę, to nie tak jak Ty myślisz.
Na to córka:
- Mamo, on zwilży palec, przewróci kartkę i dalej będzie czytał.
Dodał: Admin [18284]
Idzie zajączek przez las i śpiewa:
- "Pomylone misie, pomylone misie".
W tym momencie zza drzew wychodzi niedżwiedź, a zajączek zaczyna śpiewać:
- "Pomyliło mi się, pomyliło mi się".
- "Pomylone misie, pomylone misie".
W tym momencie zza drzew wychodzi niedżwiedź, a zajączek zaczyna śpiewać:
- "Pomyliło mi się, pomyliło mi się".
Dodał: Admin [18284]
Dzwoni świeżo poślubiona żona do męża do pracy i pyta, co by ten chciał na obiad.
- Wystarczy, że Ciebie mam kochanie. Ty jesteś mym pokarmem - odpowiada dobrotliwie i romantycznie małżonek.
Wracając po pracy do domu, zastaje żonę siedzącą na kaloryferze, więc pyta:
- A co Ty robisz kochanie?
- Podgrzewam obiad - odpowiada żona.
- Wystarczy, że Ciebie mam kochanie. Ty jesteś mym pokarmem - odpowiada dobrotliwie i romantycznie małżonek.
Wracając po pracy do domu, zastaje żonę siedzącą na kaloryferze, więc pyta:
- A co Ty robisz kochanie?
- Podgrzewam obiad - odpowiada żona.
Dodał: Admin [18284]
Pedał po śmierci trafia do piekła. Po jakimś czasie składa diabłu wizytację święty Piotr.
- Co tu tak zimno u Was? - pyta święty Piotr.
- A spróbuj się po drwa nachylić - odpowiada diabeł.
- Co tu tak zimno u Was? - pyta święty Piotr.
- A spróbuj się po drwa nachylić - odpowiada diabeł.
Dodał: Admin [18284]
Przychodzi nerwowa baba do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, proszę mi jakoś pomóc, bo wszystko dosłownie mnie wku**ia.
- No to niech pani pobierze tableteczki - radzi lekarz.
- Nie będę brała żadnych tableteczek, bo branie tableteczek mnie wku**ia - mówi baba.
- No to niech pani zajmie się sportem - znowu radzi lekarz.
- Nie będę zajmowała się sportem, bo zajmowanie się sportem mnie wku**ia - mówi znowu baba.
- No to niech pani pouprawia seks - radzi lekarz.
- Pouprawiałabym, ale nie umiem - odpowiada baba.
- No to ja pani pokażę, jak to się robi - mówi lekarz. Po czym zabrali się do roboty, ale po chwili baba mówi:
- Panie doktorze, niech pan się zastanowi, pan wsadza czy wyjmuje, bo już powoli zaczyna mnie to wku**iać.
- Panie doktorze, proszę mi jakoś pomóc, bo wszystko dosłownie mnie wku**ia.
- No to niech pani pobierze tableteczki - radzi lekarz.
- Nie będę brała żadnych tableteczek, bo branie tableteczek mnie wku**ia - mówi baba.
- No to niech pani zajmie się sportem - znowu radzi lekarz.
- Nie będę zajmowała się sportem, bo zajmowanie się sportem mnie wku**ia - mówi znowu baba.
- No to niech pani pouprawia seks - radzi lekarz.
- Pouprawiałabym, ale nie umiem - odpowiada baba.
- No to ja pani pokażę, jak to się robi - mówi lekarz. Po czym zabrali się do roboty, ale po chwili baba mówi:
- Panie doktorze, niech pan się zastanowi, pan wsadza czy wyjmuje, bo już powoli zaczyna mnie to wku**iać.
Dodał: Admin [18284]
Dwie blondynki idą i nagle widzą przed sobą przepaść. Jedna wyciąga latarkę z kieszeni i mówi:
- Ja zaświecę latarką nad przepaścią a Ty przejdziesz po świetle.
- Myślisz że jestem głupia? Ja wejdę a Ty zgasisz.
- Ja zaświecę latarką nad przepaścią a Ty przejdziesz po świetle.
- Myślisz że jestem głupia? Ja wejdę a Ty zgasisz.
Dodał: Admin [18284]
Jasiu wraca ze szkoły i mówi do ojca:
- Tato, jutro Pani Ci kazała przyjść do szkoły.
- A po co?
- Bo powiedziałem na panią ku..a.
- Oj synku, a dlaczego tak brzydko powiedziałeś na panią?
- Bo postawiła mi jedynkę z dyktanda.
- Pokaż to dyktando.
Ojciec czyta i sobie mówi pod nosem: tu dobrze, tu też dobrze, tu też dobrze...
- No dobrze synu. A cóż ta ku..a od Ciebie chce?
- Tato, jutro Pani Ci kazała przyjść do szkoły.
- A po co?
- Bo powiedziałem na panią ku..a.
- Oj synku, a dlaczego tak brzydko powiedziałeś na panią?
- Bo postawiła mi jedynkę z dyktanda.
- Pokaż to dyktando.
Ojciec czyta i sobie mówi pod nosem: tu dobrze, tu też dobrze, tu też dobrze...
- No dobrze synu. A cóż ta ku..a od Ciebie chce?
Dodał: Admin [18284]
Kiedy poprawi się sytuacja w naszym kraju?
- Kiedy bezdomni zjedzą bezrobotnych.
- Kiedy bezdomni zjedzą bezrobotnych.
Dodał: Admin [18284]
Spotykają się mężczyźni i zaczynają narzekać na swoje żony:
- Moja, to taka latawica, ciągle jej nie ma w domu - mówi jeden.
- A moja, to nie gotuje wcale - narzeka drugi.
- A moja, to taka pedantka i czyścioszka, że aż mnie to wkurza. Ciagle tylko sprząta - mówi trzeci.
- No ale to chyba zaleta a nie wada, że ciągle sprząta i jest taka pedantka - stwierdzają koledzy.
- No niby tak - mówi mężczyzna, ale jest to wkurząjące, bo wyobraźcie sobie, wstajecie w nocy zrobić siku, wracacie, a tu już łóżko pościelone.
- Moja, to taka latawica, ciągle jej nie ma w domu - mówi jeden.
- A moja, to nie gotuje wcale - narzeka drugi.
- A moja, to taka pedantka i czyścioszka, że aż mnie to wkurza. Ciagle tylko sprząta - mówi trzeci.
- No ale to chyba zaleta a nie wada, że ciągle sprząta i jest taka pedantka - stwierdzają koledzy.
- No niby tak - mówi mężczyzna, ale jest to wkurząjące, bo wyobraźcie sobie, wstajecie w nocy zrobić siku, wracacie, a tu już łóżko pościelone.

