Najnowsze w kategorii: Dowcipy (2780)
Najnowsze w kategorii: Dowcipy (2780)
Dodał: martin [27]
Rozmawia dwóch znajomych:
- Kiedy rano słyszę budzik, to wydaje mi się, że do mnie strzelają.
- I co... Zrywasz się ?
- Nie. Leżę jak zabity.
- Kiedy rano słyszę budzik, to wydaje mi się, że do mnie strzelają.
- I co... Zrywasz się ?
- Nie. Leżę jak zabity.
Dodał: martin [27]
Sąsiadka zatrzymuje się przy wędkarzu, który właśnie złowił rybę, i zdejmuje ją z haczyka:
- Biedna rybka... - szepcze staruszka.
- Proszę Pani - mówi wędkarz. Nigdy by jej się to nie przytrafiło, gdyby niepotrzebnie nie otwierała pyska.
- Biedna rybka... - szepcze staruszka.
- Proszę Pani - mówi wędkarz. Nigdy by jej się to nie przytrafiło, gdyby niepotrzebnie nie otwierała pyska.
Dodał: martin [27]
- Baco, a kto to jest inteligent? - pyta Jaś.
- Syneczku... Inteligent, to taki Pan, który czyta książki, chociaż ma w domu radio i telewizor.
- Syneczku... Inteligent, to taki Pan, który czyta książki, chociaż ma w domu radio i telewizor.
Dodał: martin [27]
W restauracji:
- Kelner, proszę wezwać kierownika. Ja wcale nie mogę ugryźć tego befsztyka.
- Kierownik nic Panu nie pomoże, bo właśnie przed godziną odesłał swoje sztuczne zęby do naprawy.
- Kelner, proszę wezwać kierownika. Ja wcale nie mogę ugryźć tego befsztyka.
- Kierownik nic Panu nie pomoże, bo właśnie przed godziną odesłał swoje sztuczne zęby do naprawy.
Dodał: martin [27]
Rozmawia dwóch studentów:
- Jeżeli dziekan nie odwoła swoich słów, to jutro wynoszę się z tej uczelni!
Zdziwiony kolega pyta:
- A co on takiego powiedział?
- "Wynoś się z tej uczelni!".
- Jeżeli dziekan nie odwoła swoich słów, to jutro wynoszę się z tej uczelni!
Zdziwiony kolega pyta:
- A co on takiego powiedział?
- "Wynoś się z tej uczelni!".
Dodał: martin [27]
Tata pyta Jasia:
- Po co Ci w domu łopata i kompas?
- Zamierzam wreszcie posprzątać w swoim pokoju.
- Po co Ci w domu łopata i kompas?
- Zamierzam wreszcie posprzątać w swoim pokoju.
Dodał: martin [27]
Baca skarży się lekarzowi, że cierpi na straszliwą czkawkę.
- A jak długo to trwa? - pyta lekarz.
- Już od ponad pół roku.
- To dlaczego nie przyszła Pani do mnie wcześniej?
- Bo myślałam, że mnie ktoś ciągle wspomina.
- A jak długo to trwa? - pyta lekarz.
- Już od ponad pół roku.
- To dlaczego nie przyszła Pani do mnie wcześniej?
- Bo myślałam, że mnie ktoś ciągle wspomina.
Dodał: martin [27]
Małżeństwo wychodzi z kina po romantycznym filmie. On i ona siadają na ławce w parku i całują się namiętnie. Podchodzi policjant:
- Proszę państwa, to jest zabronione w miejscu publicznym. Otrzymujecie mandat. Pan 50 zł, Pani 500 zł.
- Dlaczego ja tylko 50 zł?
- Pana widzę tutaj pierwszy raz...
- Proszę państwa, to jest zabronione w miejscu publicznym. Otrzymujecie mandat. Pan 50 zł, Pani 500 zł.
- Dlaczego ja tylko 50 zł?
- Pana widzę tutaj pierwszy raz...
Dodał: martin [27]
Baca zdaje egzamin na prawo jazdy:
- Co Baco robicie, kiedy jest czerwone światło?
- Bo ja wiem? Czyszczę okulary, zmieniam stacje w radiu, oglądam panienki...
- Co Baco robicie, kiedy jest czerwone światło?
- Bo ja wiem? Czyszczę okulary, zmieniam stacje w radiu, oglądam panienki...
Dodał: martin [27]
Rozmowa dwóch znajomych:
- Wiesz, wczoraj żona wysłała mnie do sklepu...
- I co?
- Pojęcia nie masz, jak się wszystko przez ostatnie dziesięć lat zmieniło...
- Wiesz, wczoraj żona wysłała mnie do sklepu...
- I co?
- Pojęcia nie masz, jak się wszystko przez ostatnie dziesięć lat zmieniło...
Dodał: martin [27]
Noc poślubna. Pan młody stanął w oknie, gapi się i wzdycha. W końcu panna młoda pyta, co się dzieje. Na to nowożeniec:
- Mówią, że noc poślubna jest piękna,a tu leje i leje...
- Mówią, że noc poślubna jest piękna,a tu leje i leje...
Dodał: martin [27]
Baca opowiada wnuczkowi o swoich podróżach po całym świecie:
- Gdy byłem w tajdze, napadło na mnie 10 wilków!
- Ależ baco... Rok temu mówiłeś, że było 5 wilków.
- Tak, ale wtedy byłeś za młody, żeby poznać całą prawdę.
- Gdy byłem w tajdze, napadło na mnie 10 wilków!
- Ależ baco... Rok temu mówiłeś, że było 5 wilków.
- Tak, ale wtedy byłeś za młody, żeby poznać całą prawdę.
Dodał: Aniula1812 [36]
Dwie blondynki jadą autobusem. Nagle jedna mówi:
- Wiesz, chyba będę w ciąży.
- Z kim? pyta druga.
- Nie wiem... Nie mogę się odwrócić.
- Wiesz, chyba będę w ciąży.
- Z kim? pyta druga.
- Nie wiem... Nie mogę się odwrócić.
Dodał: Aniula1812 [36]
Jaki jest najgroźniejszy nabój?
- Kobieta. Bo jak wpadnie w oko, to zrani serce, wypróżni kieszeń i jeszcze wyjdzie bokiem.
- Kobieta. Bo jak wpadnie w oko, to zrani serce, wypróżni kieszeń i jeszcze wyjdzie bokiem.
Dodał: Aniula1812 [36]
Na egzaminie z logiki profesor słucha studenta i słucha. W końcu po jakiejś chwili kładzie się na podłodze:
- Wie Pan co ja robię? - pyta studenta.
- Nie.
- Zniżam się do Pańskiego poziomu.
- Wie Pan co ja robię? - pyta studenta.
- Nie.
- Zniżam się do Pańskiego poziomu.
Dodał: Aniula1812 [36]
Lekarz przychodzi do pacjenta po ciężkim wypadku:
- Mam dla Pana dobra i złą nowinę. Którą pierwszą?
- Niech będzie zła - odpowiada pacjent.
- Musimy amputować Panu obie nogi.
- A ta dobra?
- Pacjent z sąsiedniego łóżka chce kupić Pańskie kapcie.
- Mam dla Pana dobra i złą nowinę. Którą pierwszą?
- Niech będzie zła - odpowiada pacjent.
- Musimy amputować Panu obie nogi.
- A ta dobra?
- Pacjent z sąsiedniego łóżka chce kupić Pańskie kapcie.
Dodał: kinguszka [36]
Nauczycielka na lekcji do dzieci:
- Kim jest dla nas Bóg?
Zgłosiła się Magda:
- Jest pasterzem.
- A kim my jesteśmy dla Boga? - pyta się znowu nauczycielka.
Nagle cisza w klasie nikt nie odpowiada. Wtem zgłasza się Jasiu:
- Jesteśmy stadem baranów.
- Kim jest dla nas Bóg?
Zgłosiła się Magda:
- Jest pasterzem.
- A kim my jesteśmy dla Boga? - pyta się znowu nauczycielka.
Nagle cisza w klasie nikt nie odpowiada. Wtem zgłasza się Jasiu:
- Jesteśmy stadem baranów.

